„Stawanie za kimś, kto jest podejrzewany o korupcję, to coś, co zżera państwo”

– Tam, gdzie w tle pojawia się korupcja, trzeba ją bezwzględnie zwalczać – powiedział w „Kwadransie politycznym” wiceszef resortu sprawiedliwości Michał Wójcik pytany o możliwość ponownego głosowania ws. Stanisława Koguta. Pierwsze głosowanie było tajne, Senat nie wyraził wtedy zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie senatora Prawa i Sprawiedliwości.

 

 

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik odniósł się w TVP 1 do słów Marka Suskiego, który zapowiedział, że parlament prawdopodobnie jeszcze raz będzie zajmował się sprawą Stanisława Koguta, tak by Senat ponownie mógł głosować decyzję dotyczącą zgody na jego ewentualne aresztowanie. Tym razem głosowanie miałoby być jawne. 

Gość programu „Kwadrans polityczny” stwierdził, że nie wie o takich próbach, ale przyznał, że źle się stało, jeżeli chodzi o głosowanie senatorów, które miało miejsce kilka tygodni temu. – Tu jest problem regulaminu – powiedział i dodał, że te przepisy należy poprawić. 

– Artykuł 32 Konstytucji mówi, że wszyscy są równi wobec prawa. Tu nie chodzi o barwy polityczne. Tam, gdzie w tle pojawia się korupcja, trzeba ją bezwzględnie zwalczać. Dobra zmiana miała polegać i polega na tym, że wszyscy są równi wobec prawa. To się społeczeństwu podoba; więc stawanie za kimś, kto jest podejrzewany o korupcję, to coś co zjada, zżera państwo; jest rzeczą całkowicie niezrozumiałą. Wręcz głupią – powiedział Wójcik. 

Wkładanie kija w szprychy

Wiceminister sprawiedliwości komentował także publiczną krytykę aresztowania sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej Stanisława Gawłowskiego. Europoseł PO Michała Boni aresztowanie partyjnego kolegi nazwał ciosem dla demokracji i poszanowania prawa w Polsce. Lech Wałęsa stwierdził, że obecna władza postępuje jak komuniści.

 

– Lepiej by było, gdyby w takich sprawach te osoby po prostu nie zabierały głosu – powiedział Wójcik i podkreślił, że obaj przywołani politycy nie wiedzą, co jest w materiale dowodowym. 

– To próba wkładania kija w szprychy: robić wszystko, żeby się nie udawało, żeby rozchwiać sytuację, zwłaszcza gdy wiadomo, że prowadzimy rozmowy z Komisją Europejską, gdzie w tle jest kwestia dotycząca art. 7. Zabieranie głosu w tym momencie, w taki sposób ma osłabić Polskę – ocenił.

 

 

Źródło: http://www.tvp.info/36881744/stawanie-za-kims-kto-jest-podejrzewany-o-korupcje-to-cos-co-zzera-panstwo

Z Facebooka

Z Twittera

Nawigacja

Moje profile społecznościowe