Byli dyrektorzy SO w Krakowie oskarżeni o przywłaszczenie pieniędzy. Wójcik: To wizytówka rządów PO

Sprawa Sądu Apelacyjnego w Krakowie jest symboliczna, to wizytówka tego, co się działo w czasach PO - uważa wiceszef MS Michał Wójcik. Do sądu trafił akt oskarżenia wobec 10 byłych dyrektorów sądów w jednym z wątków śledztwa dot. przywłaszczenia prawie 30 mln zł na szkodę SA w Krakowie.

 

 

Prokuratura Krajowa poinformowała, że do sądu trafił we wtorek akt oskarżenia wobec 10 byłych dyrektorów sądów w jednym z wątków śledztwa dotyczącego przywłaszczenia prawie 30 mln zł na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie.Oskarżono 10 osób - byłych dyrektorów sądów, którzy łącznie mieli przyjąć korzyści majątkowe o wartości ok. 867 tys. zł. Według informacji PAP akt oskarżenia sporządzony w Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie skierowano do Sądu Okręgowego w Krakowie.

 

Sprawa Sądu Apelacyjnego w Krakowie jest symboliczną sprawą; taką wizytówką tego, co się działo w czasach PO. Dlatego, że w jednym z sądów funkcjonowała - wszystko na to wskazuje - zorganizowana grupa przestępcza - powiedział Wójcik we wtorek w Polskim Radiu 24.

Zdaniem wiceministra mechanizm przestępczy, który według prokuratorów funkcjonował w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie, nie miał do tej pory miejsca w żadnym innym kraju. My wszyscy na tym traciliśmy, pani sobie to wyobraża? Tego w życiu nie było w żadnym kraju, że zorganizowana grupa przestępcza funkcjonowała w sądzie. I to w jednym z najważniejszych w Polsce. Ale to było w czasach Platformy Obywatelskiej - podkreślił Wójcik.

 

W głowie się to nie mieści, ale do takich czasów doczekaliśmy, gdzie w czasach Platformy Obywatelskiej, którzy tak krzyczą teraz: "wolne sądy". To jest ten symbol - Sąd Apelacyjny w Krakowie - który jest jednym z najważniejszych sądów w Polsce - i tam się okazało, że wyprowadzano gigantyczne pieniądze - zauważył wiceszef MS.

 

Prokuratura przekazała we wtorek, że przesłany do sądu akt oskarżenia obejmuje byłych dyrektorów: Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Romana P., który miał przyjąć co najmniej 47,4 tys. zł oraz Sądów Okręgowych: w Kielcach Edwarda K. (co najmniej 227,8 tys. zł), w Tarnowie Jacka G. (co najmniej 231,5 tys. zł oraz telefon komórkowy wart 3,2 tys. zł), w Nowym Sączu Józefa K. (co najmniej 170,5 tys. zł) i w Krakowie Bolesława R. (co najmniej 130 tys. zł).

Pięciu oskarżonych to byli dyrektorzy sądów rejonowych - w Zakopanem Mirosław S., w Oświęcimiu Andrzej Cz., w Wadowicach Ryszard P., w Chrzanowie Mariusz B. i w Olkuszu Mateusz W. Mieli oni przyjąć kwoty od 4 do 22 tys. zł.

 

W toku śledztwa ustalono, że ośmiu spośród dziesięciu oskarżonych dyrektorów sądów brało udział w zorganizowanej grupie przestępczej założonej i kierowanej przez podejrzanego Andrzeja P. – byłego już dyrektora Sądu Apelacyjnego w Krakowie - podkreśliła Prokuratura Krajowa w komunikacie na swojej stronie internetowej.

 

Dyrektorzy sądów zostali oskarżeni o przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za przychylność przy zlecaniu usług podmiotom gospodarczym współpracującym z Sądem Apelacyjnym w Krakowie oraz aprobatę i dyspozycyjność względem podejrzanego byłego już dyrektora Sądu Apelacyjnego w Krakowie Andrzeja P. w zakresie podejmowanych przez niego decyzji związanych z zarządzaniem mieniem sądów.

 

Dyrektorzy usłyszeli też zarzuty prania pieniędzy - od co najmniej 4 tys. zł do co najmniej 231,5 tys. z poprzez podpisywanie fikcyjnych umów oraz poświadczających nieprawdę rachunków potwierdzających ich realizację. Łączna kwota zarzutów dotyczących prania pieniędzy stawianych oskarżonym wynosi 863 tys. 950 zł - podała PK.

 

 

Źródło: http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/578636,wiceszef-ms-o-oskarzeniu-sedziow-z-so-w-krakowie.html

Z Facebooka

Z Twittera

Nawigacja

Moje profile społecznościowe